
Miałem cholernie ciężką zagadkę do rozwiązania. Słucham nowego albumu The Go! Team i sam nie wiem, cały czas nie wiem... Co myśleć o muzyce, która ciągle jedzie na tych samych (co prawda świetnych) patentach? OK, jest więcej rapowania, są nawet zwolnienia (może niepotrzebnie niektórzy przy pisaniu o The Go! Team nawiązywali do The Avalanches?), ale panowie i panie! Nie jest to płyta zła, przeciwnie - ponownie jesteśmy sprawnym ruchem kładzeni na łopatki, perkusiści mają ADHD, a melodie są zgiełkliwe i optymistyczne, że tak powiem. Nie sposób nie lubić tej muzyki i ten truizm oddaje chociaż trochę istotę problemu. Ot, chociażby closer, czyli "Patricia's moving picture" - dęciaki, energia, cud, miód i orzeszki, ale... Gdzieś to słyszałem robaczki! Tak, tak, na "Thunder, Lightning, Strike" właśnie. Zespół próbuje uciekać od debiutu - więcej jest rapowania Ninjy i ogólnie oldschoolowego hip-hopu (he, nawet Chuck D się załapał we "Flashlight Fight"), plus specyficzny groove jako przyprawa do melodii ("Doing it right" np.). Płyta jest krótka, równa (no dobra - "My world" to zapychacz, my bad) i ma momenty wybitne - "Keys to the City" ma taki rytm, że jeżeli ktoś się nie buja to ma dupsko z betonu, albo paraliż ośrodka umysłowo-decyzyjnego. For real hołmis, ten kawałek jest zabójczy, Ninja skanduje, dęciaki jadą po bandzie i jest gites. Pewnie każdy znajdzie jakiegoś killera dla siebie i to jest Moc tej płyty, jak u Luke'a Skywalkera co najmniej, a ja po praniu mózgu przez Iana Partona i ekipę mam wydać wyrok. "Proof of Youth" to naprawdę dobra płyta. Po debiutanckim "Thunder, lightning, strike" ciężko było o coś nowego w formule The Go! Team, naprawdę. Mam nadzieję tylko, że dostaniemy następnym razem coś zaskakującego po całej linii, a i odświeżenie stylistyki nie zaszkodzi. Of Montreal dał radę, a uważam, że zespół Partona też na to stać. Chociaż... Kevin Barnes, to Kevin Barnes... W każdym razie będę kibicował The Go! Team całym sercem, bo i dostarczają rozrywki na poziomie prze-wy-jebistym. Amen.
1 komentarz:
widać, że mama kupiła Ci słownik wyrazów obcych.
Prześlij komentarz